wtorek, 28 lutego 2017

Walka z mediami

Witajcie.

Luty okazał się dla mnie czasem walki z mediami. Czy moje zaistnienie w mediach to szansa na długą karierę czy tylko pięć minut się okaże. Jedno jest pewne spodobało mi się. Mam nadzieję że i Wam się spodoba i nie będzie medialnego skandalu haha :D



Bardzo długo myślałam o tych nieszczęsnych papugach. Danuśka ulubiła sobie ptasie tematy bo jak nie pawie to papugi a człowiek się tylko głowi z której strony to ugryźć. Jako że zbliża się czas Świąt Wielkanocnych pomyślałam że wariant żółto-zielono-czarny sprawdzi się przy tworzeniu kartki świątecznej. Wymyśliłam sobie że ta kartka będzie testem mediów i ich możliwości. W głowie powstał zamysł by jajko było ozdobione wzorem z pasty strukturalnej a tłem nie był papier ozdobny a kawałek białego papieru wypsikany mgiełkami. Użyłam mgiełek wiosenna zieleń, perłowej zieleni, perłowego niebieskiego, turkusowej i kameleonoewj złotej. Do tego czarna do pasty strukturalnej by wzorek był czarny. Na koniec jeszcze pędzelkiem pochlapałam rozwodnionym gesso by nieco rozjaśnić tło. Jajko by nie było samotne ozdobiłam quillingowymi kwiatkami. Kompozycji kwiatków i listków towarzyszy wszechstronna gaza i tekst okolicznościowy a po przeciwnej stronie motylek i dżety.





A tu media których użyłam, inni linkują (głównie dlatego że współpracują z danym sklepem) ja na to nie mam czasu. Myślę jednak że warto pisać o tym czego się używa bo może pomóc to innym. Ja przed zakupami sporo szukałam jakich preparatów używają inni i jakie mają o nich zdanie.


Kolory z wybranego wariantu w większości lubię- czarny i zielony a żółty toleruję.

I jak wróżycie mi karierę w mediach czy raczej powinnam na tym zakończyć bo nie jestem wystarczająco medialna? :D

Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie :))

czwartek, 9 lutego 2017

Kartka dla emerytki

Hej hej :D

Dziś szybciutko nadrabiam zaległości. No powiedzmy, w dalszym ciągu na karcie z aparatu są zdjęcia kartek robionych kilka miesięcy temu czekające na swoją kolej ale nie tym razem. Tym razem będzie kartka z grudnia 2016. Została zrobiona z okazji przejścia na emeryturę i dołączona do prezentu również wykonanego ręcznie przez kobietę haftującą i szydełkującą. 

Wymyśliliśmy wspólnie że najlepszy będzie bukiet kwiatów. Długo myślałam jakie kwiaty wykonać i padło na lilie bo są eleganckie i jednocześnie nie są toporne. Róże w moim wykonaniu są za ciężkie jak na kartkę, storczyki robi się za długo i nie każdy lubi stąd najlepszym wyborem okazały się właśnie lilie. Nie chciałam całej tęczy na tej kartce dlatego do neutralnego papieru ozdobnego wybrałam białe lilie z kremowymi żyłkami i pręcikami oraz różowe pierwiosnki. Całość dopełniają listki różnej maści oraz paprocie- znaleziona inspiracja u Victoriia Tkachenko. Do bukietu dołączony jest tag z napisem okolicznościowym oraz kokardka. W środku są życzenia oraz nasze podpisy.





Co sądzicie? Ja jestem zadowolona a mojej mamie podobała się bardzo co jest plusem bo nie wszystko co robię Jej się podoba.

Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze u miśka i inne ciepłe słowa. Tymczasem uciekam bo jutro wcześnie rano do pracy. Buziaki :))

magiczne candy z papierami Magicznej Kartki

Od długiego czasu nie brałam udziału w żadnych zabawach tego typu ale Nostalgia wybitnie mi się podoba więc postanowiłam wziąć udział. Pewnie i tak będę musiała je po prostu kupić ale nie zaszkodzi spróbować :)

Szczegóły znajdziecie TUTAJ



Polecam!

sobota, 28 stycznia 2017

Diabelsko ciekawa praca

Witajcie

Zgodnie z zapowiedziami jestem tuż przed końcem terminu z pracą na CK u Danusi.
Myślałam nad poczekaniem do 31 żeby było zgodnie z tradycją aleee co tam, niech będzie że dodam wcześniej :D



Moja praca może Was zaskoczy a może zaskoczy Was fakt że staje się monotematyczna i w podobnym okresie czasowym robię miśka hahah. Dla przypomnienia 






Obie wyżej wymienione prace też były na CK.

Przejdźmy jednak do meritum.
Pamiętacie jak w rodzinie szarych na świat przyszła córeczka. Trochę podrosła od tamtego czasu i przyłapałam ją ostatnio na podglądaniu przyrody na łące. Bardzo spodobały się jej motyle. Miś zrobiony tak jak zawsze, łąka zrobiona również z poszatkowanych pasków- ten sam sposób wykorzystałam w miśku-hamakowcu. Na łące rosną kwiatki które przyciągnęły motyle. Miś nie zauważył że na nogę weszła gąsienica z której za jakiś czas wyleci kolejny motyl. Tyły misia zdobią krzewy i kamienie. Przypomniałam sobie jeszcze że krążek z kartonu na którym zrobiłam łąkę też jest szary, specjalnie wybrałam ten karton żeby było więcej szarego ale zapomniałam zrobić zdjęcie- Małgosia może poświadczyć jakby co :)






Miś został zrobiony dla Małgosi która została wylosowana w moim małym urodzinowym konkursie. Małgosia zażyczyła sobie misia na łące z motylami, mam nadzieję że spełniłam Jej oczekiwania. Fioletowy motyl trochę mi nie wyszedł, średnio mi się podoba a z reszty pracy jestem zadowolona. Niestety kończyłam pracę w dniu w którym musiałam ją wysłać i nie mogłam zrobić kolejnego. Następny dzień wolny kiedy mogłabym odwiedzić pocztę przypada w  przyszły poniedziałek a wtedy paczka nie doszłaby na czas. 
Misia postanowiłam wsadzić do pudełka z okienkiem tak by był chroniony i jednocześnie by praca poszła jednocześnie na Bombardowanie Danusi oj przepraszam, u Danusi :D



Pudełko to wersja druga raffaellowych pudełek. Danusia zaczęła zabawę z tymi pudełkami a ja dodam do tego wersję drugą z małego pudełka po raffaello. Ma takie fajne okienka ale jeszcze fajniejsze gdy je trochę przycięłam za zgodą Danusi. Okienka okleiłam przezroczystą okładką do bindowania dokumentów a potem całe pudełko okleiłam szarym papierem- nie jest siwy a szary. Szary ma różne odcienie, ten jest taki trochę "na dwoje babka wróżyła" ale mam nadzieję że zostanie zaliczony. W miejscu gdzie znajdował się obrazek kokosowych kuleczek upatrzyłam sobie na kwiatka. Na górze miał też być kwiatek ale zrezygnowałam z niego i przykleiłam motylka ze sklejki. Zarówno miś jak i pudełko prezentuje zestaw kolorystyczny szaro-żółty. O ile łatwo było zrezygnować z czerwonego i niebieskiego tak trudno byłoby zrobić łąkę bez zielonego. Żółte są kwiatki na łące, na pudełku, motylek- oby to starczyło. Pudełko wypełniłam słodyczami różnego rodzaju, u Małgosi wyczytałam jedynie że uwielbia czekoladę.









Szary lubię, wszelkie ciemne odcienie są u mnie na porządku dziennym. Na dziś to tyle, dzięki kochani za odwiedziny i miłe słowa. Dobrego wieczoru, buziaki :))


piątek, 20 stycznia 2017

obudziłam się

Hej, siema.

Zapewne zadajecie sobie teraz pytanie skąd ten tytuł. Rozwiązanie zagadki jest proste, coś co powinnam zrobić 3 tygodnie temu a nawet i więcej w jednym przypadku, robię dopiero teraz. 



Mowa tu o podziękowaniu za kartki świąteczne i pokazaniu tych które ja zrobiłam.
By nie przedłużać najpierw te które dostałam:









Kochane dziewczynki, bardzo dziękuję za przepiękne kartki, pamięć i życzenia :)

Teraz czas na te które wysłałam, zdjęcia wyszły kiepsko więc wybrałam głównie zbliżenia bo te wypadły jako tako. 






Poleciały do dziewczyn podanych wyżej, dostaje od Nich kartki co święta więc w natłoku obowiązków i pracy chciałam chociaż Im wysłać życzenia w formie kartek.

Do pochwalenia się i podziękowania mam jeszcze prezent urodzinowy od Lidzi. Podobnie jak w przypadku mojego prezentu poczta dała sobie trochę czasu na przekazanie przesyłki i prezent doszedł już po podziękowaniu innym osobom na blogu. Trochę czasu minęło ale prezent nie jest mniej ważny i też zasługuje na pokazanie i podziękowanie co mam zamiar uczynić własnie teraz. Oto co dostałam od Lidzi:


Bardzo ładną karteczkę i ukochane paseczki 


Świetny świeczniczek 


I zabawną wkurzoną emotkę- zawieszkę do kluczy, zamka. Oj czasem mam taką minę hahaha


Kochana bardzo dziękuję za pamięć i piękne prezenty :)
Edit: Niektóre osoby mylnie zrozumiały moją pisaninę, prezent doszedł na początku listopada, nie dopiero teraz.  Paczka doszła tylko z drobnym opóźnieniem, to ja się spóźniłam z podziękowaniem. PP działa różnie ale na paczkę krajową nie czekałam jeszcze 3 miesięcy ;))

Na dziś to tyle. Miałam chwilkę czasu na wizytę blogową bo akurat przypadał na dziś mój "weekend". Następny post będzie pod koniec stycznia- zgodnie z tradycją ostatniego wieczorem zgłoszę się do Cyklicznych :D Buziaki wielkie :*


piątek, 30 grudnia 2016

Zima której brak za oknem

Witajcie kochani. 

Post nazwałam jak nazwałam, wszyscy widzą.  Nie zrobiłam tego bo brak mi zimy, bynajmniej- strasznie nie lubię tej pory roku. Białego też nie lubię i zwykle nie robię całych białych prac, wyjątkiem były łabędzie origami 3d i quillingowe zawieszki na choinkę. Mogłabym na grudniowe Cykliczne Kolory zrobić jakąś bardziej okazałą gwiazdkę ale jakoś mnie nie ciągnęło do nich. Dlaczego bombka z widokiem, prawda jest taka że przez lenistwo/brak czasu. Przyznaję bez bicia, nim Danusia wymyśliła temat miałam już dwie gotowe bazy do bombek. Sporo w nich białego więc wymyśliłam taki szacher-macher, że zrobię jedną bombkę z białą wstążką i powinno być ok a zaoszczędzony czas poświęce na kartki świąteczne dla kilku osób. 


Tak więc zrobiłam taki zimowy widoczek: wydrukowana chałupka która została z zeszłego roku, choinki ze sztucznej choinki, krzew z mchu, głaz z kamyczka i ścieżka z herbaty. Całość skomponowana na części styropianowej bombki pokrytej domową pastą śniegową i zamknięta w dwuczęściowej plastikowej bombce. Miejsce łączenia oklejone białą wstążka i ozdobione białą kokardką. Nic szczególnego ale zawsze coś. 



Wprowadziłam drobne modyfikacje graficzne, zdjęcia robiłam z lampą więc na dachu miałam odbłysk który zamazałam w gimpie. Zdjęć mało bo nie ma co pokazywać w większej ilości no i bateria padła po kilku zdjęciach co ograniczyło wybór. 
 Pracę mam od początku zabawy, dodaje tą bombkę już 3 tygodnie... 

Białego raczej nie lubię jak już wspominałam, jest przeciwieństwem czarnego którego uwielbiam, trzeba uważać z nim by się nie ubrudzić przykładowo, biały jest śnieg którego nie lubię- mogłabym jeszcze wymieniać ale godzina późna. W domu wiadomo że biały występuje. 

Kochane bardzo dziękuję za kartki świąteczne, temat z moimi kartkami i tymi od Was wkrótce.  

Chciałabym jeszcze prosić o kontakt Małgosię X bo to Ona zdobywa nagrodę za swoją obecność na mym blogu. Zrobiłam listę z numerami a mamę poprosiłam o wybranie numerka. Listy nie publikuje bo nie ma sensu (ani zdjęcia). Mam nadzieję że szefowa nie będzie miała za złe to niezwiązane z CK "ogłoszenie parafialne" ;) Małgosiu chciałabym zrobić dla Ciebie misia. To mój można powiedzieć stały bywalec. Dawno już nie miałam okazji zrobić nowego. Pod tagiem "miś" możesz znaleźć poprzednie potworki. Miś będzie otoczony tym co lubisz (nie żeby Ania lubiła jakoś szczególnie kibelki haha :D).

Kochani to ostatni post w tym roku więc życzę wszystkim samych miłych chwil, spełnienia marzeń i planów oraz mnóstwo zdrowia w nadchodzącym roku oraz mile spędzonej nocy sylwestrowej. Buziaki


niedziela, 4 grudnia 2016

Nie miała baba problemu to zaczęła czytać komentarze i....

Witajcie późną porą. Pomyślałam że wejdę, poczytam i udostępnię komentarze które były takie miłe a tu jakiś diabeł mnie podkusił by udostępnić je szybko wszystkie razem a tu na skutek nawet nie wiem czego zamiast oczekujące na opublikowanie wyskoczyły mi opublikowane a tam zamiast opcji opublikuj jest usuń. Tak więc usunęłam wszystkie komentarze w 4 ostatnich postach... Jeśli ktoś ma ochotę może napisać nowy, jeśli nie to trudno moja wina. Chciałam tylko poinformować że było to niezamierzone, nie kasuję komentarzy. Nie chciałam by ktoś poczuł się źle że skasowałam jego post. Buziaki


EDIT: Udało mi się przywrócić większość Waszych komentarzy dzięki kopiom zapasowym Google. Wasze słowa zostały skopiowane i wysłane przeze mnie w odpowiedziach usuniętych komentarzy podpisane waszymi nazwami kont. Wygląda trochę dziwnie ale Wasze słowa są dla mnie ważne i jeśli tak mogłam je odzyskać to ciszę się chociaż z tego. 

Jedynie dwa komentarze w dębowiaczku i wszystkie opublikowane komentarze w muchołówce nie były ujęte w kopii- kopie były datowane na noc z 2 na 3.12 więc wszystkie komentarze z 3 się nie zapisały. Jeśli ktoś ma ochotę zapraszam raz jeszcze ;) Miłej nocy. 

EDIT2: Udało mi się przywrócić również tę dzisiejsze komentarze. Miałam już iść spać ale weszłam jeszcze na maila. Były tam znów te bzdurne wiadomości że opublikowałam komentarze i wtedy mnie olśniło że tam też są teksty komentarzy. Nigdy nie sądziłam że tak się będę z nich cieszyć i że będę szukać ich w śmieciach haha 😀 Tak więc dziewczynki kochane wszystkie Wasze słowa zostały przywrócone co do kropeczki. Jeśli szukacie zajoba który usuwa pięćdziesiąt komentarzy a potem przywraca je półtorej godziny to znaleźliście :D Sama nie mogę ze swojej głupoty, nawet nie wiecie ile razy moja dłoń lądowała na twarzy tak jak tej emotce. Tym razem już na serio się żegnam, wiedząc że żadne Wasze słowo nie zginęło całkowicie mogę spać spokojnie. Buziaki