To blog gdzie dzielę się z wami wszelką twórczością wykonaną własnoręcznie. Zapraszam :)
piątek, 30 grudnia 2016
Zima której brak za oknem
piątek, 9 stycznia 2015
Poświąteczne porządki
Witajcie.
Jak widziałam większość z Was już pożegnała się ze świętami i ozdobami. Ja też mam taki zamiar więc dziś resztki grudniowe. Miało być w dwóch postach ale z czasem różnie i jak wspominałam chcę już wrócić do normalności. W ogóle to wczoraj przecholowałam z łażeniem po instytucjach i sklepach. Dziś wszystko mnie boli i dopadł mnie okropny katar. Takie wycieczki to nie jest coś co lubię ale skoro już byłam w większym mieście chciałam załatwić jak najwięcej... Teraz pozostaje mi zasiąść z kocem przy herbatce z imbirem i miodem i przedstawić Wam zaległości.
Na początek duża kula z widokiem. Ta była zarezerwowana dla nas dlatego jest większa i bardziej urozmaicona- przynajmniej raz zostało u mnie coś fajniejszego. Stojak ozdobiłam quillingiem by nie był taki goły. Zrobiłam też kolejne dwie mniejsze ale są nieznacznie ładniejsze od poprzednich i przyznam szczerze, że nie mam siły latać by je fotografować.
Tu mam jeszcze dwie gwiazdki/śnieżynki/zawieszki jak zwał tak zwał na choinkę wykonane quillingiem. Tylko dwie bo reszta jest podobna do tych i do poprzednich i podobnie jak wyżej- nie ma sensu rozbierać choinki i fotografować je na siłę. Rozumiecie nie?
Jest jeszcze drugi świecznik. Miałam go opublikowany osobno ale stwierdziłam, że ograniczę trochę pisaninę i wcisnę tutaj. Stworzony tak samo jak poprzedni tylko zamiast dzwoneczków i ostrokrzewu są szyszki quillingowe. Posłałam go na wyzwanie enitanu na funpage'u na fb i wygrałam je. No można tak to nazwać bo moja praca była jedyną pracą, radość jest większa gdy pokonamy swoją pracą prace innych ale oczywiście cieszę się. W nagrodę dostałam zestaw średni 3- bardzo fajnie, wzornik geometryczny przyda się, bo nie miałam; nożyczki są świetne i ostre (moje były już trochę stępione); paski zasiliły kolekcję a reszta artykułów będzie w zapasie.
Na koniec dwie fotki rudzielca. Kot nie mój jakby kto pytał ale ma właścicieli (jak widać). Skubaniec wlazł na moje drzewo więc go sfotografowałam szybko. Siedział jakieś 3-4 metry nad ziemią i gapił się na wróble, dzwońce i sikory przylatujące na żarcie. Zaczął schodzić jak robiłam zdjęcia ale nie bał się, podszedł i się łasił do mnie a potem wystraszył się psów i uciekł.
Na dziś to wszystko. Mogę z czystym sumieniem pożegnać święta. Jeszcze tylko wizyta czarnego i schowamy cały ten majdan. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca. Wynagrodzę Waszą cierpliwość informacją, że na dniach ogłoszę swoje pierwsze candy z okazji przyszłej rocznicy bloga. Bądźcie czujni :) Nie ściskam i nie przesyłam buziaków bo jeszcze Was zarażę :o Pozdrawiam!
Ps. Wybaczcie ewentualne niedoróbki w zdaniach, błędy, brak sensu itp. - pora późna i do tego te przeziębienie...
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Bombardowanie i życzenia!
Czołem elfy (czemu elfy, bo uwijacie się z robótkami jak elfy mikołaja w jego fabryce zabawek hahah)
Wpadłam na krótkiego posta, bo jakoś pustawo u mnie jeśli chodzi o świąteczne ozdoby. Post będzie krótki, bo kto by miał czas na czytanie moich bzdur :)
Czas na bombardowanie :) Czemu? bo poczyniłam kilka bombek z widokiem, nazywane są często bombkami 3d ale to mi jakoś nie pasuje- bombki zwykle są 3d :D
Nie korzystałam z kursów na ich zrobienie, poszłam na żywioł po zobaczeniu kilku zdjęć na Waszych blogach. Zrobiłam kilka małych (8cm jeśli dobrze pamiętam) jako prezenty oraz dużą na stojaku dla nas (ale o niej innym razem). Jedyny kurs z jakiego korzystałam to ten na domową pastę śniegową *link*- warta uwagi, bo można zaoszczędzić pieniądze na coś innego.
Razem z pierwszą bombką poszły też quillingowe gwiazdki/śnieżynki robione na szybko, stąd ich nieskomplikowany wzór i mała ilość... Brak czasu nie pozwolił na szaleństwa.
Pamiętacie pudełko na quillingowe przydasie z kartonu po gorzale? Zastąpiło je pudło po czekoladowych pralinkach- ma nawet świąteczny motyw :) Przedzielilam je na pół i wrzuciłam do drugiej połówki część przydasiów do kartek. Wieczko mogłoby być kolorowe ale i tak jestem z niego zadowolona.
Możliwe, że w Wigilię nie będzie czasu no i Was może nie być, więc chciałabym Wam złożyć świąteczne życzenia:
To by było na tyle. Mam nadzieję, że większość domowych spraw już za Wami. U mnie zostało tylko (albo aż) gotowanie. Będe szczęśliwa jak będzie już po świętach i wszystkie wrócimy do normalnego rytmu życia i blogowania :) Spokojnej nocy kochani, buziaki :))


