Kochani.
Dziś będzie nierobótkowo i krótko.
Jak zauważyliście zapewne ostatnio rzadko Was odwiedzałam i komentowałam. Strasznie przykro mi z tego powodu ale w związku z pracą mniej mam czasu na bloga. Pierwsze dni były koszmarne, przychodziłam zmęczona i nie w głowie były mi blogi i robótki, rano wstawałam i chodziłam pierwszą godzinę jak zombie, po powrocie to samo co dnia poprzedniego i tak jakiś czas. Później z racji wymianki urodzinowej z Lidzią zawaliłam kompletnie bloga bo po odpoczynku siedziałam i kończyłam prezenty o których niebawem bo właśnie dziś Lidzia je otworzy/ła. Na marginesie jeszcze tu składam Ci najszczersze życzenia urodzinowe, wszystkiego najlepszego :*
Wracając do sedna, po spędzeniu czasu nad prezentami marzyłam tylko o spaniu i blog też jakoś musiał poczekać. Aktualnie mam bardzo duże tyły jeśli chodzi o Wasze tworki i nie wiem czy je nadrobię bo nie bierzecie urlopu od tworzenia i zawsze coś nowego widzę jak wchodzę zobaczyć. Artystki- kolorystki są częściowo odwiedzone a resztę pięknych prac odwiedzę przy pomocy postu Danusi w chwili czasu. Nowy kolor też się pojawił i nowe prace ale na początek zaległości w czerwonościach. Komentatorów, stałych bywalców i nowe twarze u mnie postaram się odwiedzić równie szybko :)
Teraz jest już trochę lepiej, bo wpadam powoli w rytm. Myślę, że jakoś się to wszystko ustabilizuję i wrócę do dawnej aktywności. Na tę chwilę pozostaje mi przeprosić Wszystkich, których zaniedbałam.
Tym mam nadzieję humorystycznym akcentem kończę dzisiejszy post. Do usłyszenia wkrótce :)) cześć


