wtorek, 7 października 2014

Słów kilka o bezradności i przeprosinach.

Kochani.

Dziś będzie nierobótkowo i krótko.
Jak zauważyliście zapewne ostatnio rzadko Was odwiedzałam i komentowałam. Strasznie przykro mi z tego powodu ale w związku z pracą mniej mam czasu na bloga. Pierwsze dni były koszmarne, przychodziłam zmęczona i nie w głowie były mi blogi i robótki, rano wstawałam i chodziłam pierwszą godzinę jak zombie, po powrocie to samo co dnia poprzedniego i tak jakiś czas. Później z racji wymianki urodzinowej z Lidzią zawaliłam kompletnie bloga bo po odpoczynku siedziałam i kończyłam prezenty o których niebawem bo właśnie dziś Lidzia je otworzy/ła. Na marginesie jeszcze tu składam Ci najszczersze życzenia urodzinowe, wszystkiego najlepszego :*




Wracając do sedna, po spędzeniu czasu nad prezentami marzyłam tylko o spaniu i blog też jakoś musiał poczekać. Aktualnie mam bardzo duże tyły jeśli chodzi o Wasze tworki i nie wiem czy je nadrobię bo nie bierzecie urlopu od tworzenia i zawsze coś nowego widzę jak wchodzę zobaczyć. Artystki- kolorystki są częściowo odwiedzone a resztę pięknych prac odwiedzę przy pomocy postu Danusi w chwili czasu. Nowy kolor też się pojawił i nowe prace ale na początek zaległości w czerwonościach. Komentatorów, stałych bywalców i nowe twarze u mnie postaram się odwiedzić równie szybko :) 

Teraz jest już trochę lepiej, bo wpadam powoli w rytm. Myślę, że jakoś się to wszystko ustabilizuję i wrócę do dawnej aktywności. Na tę chwilę pozostaje mi przeprosić Wszystkich, których zaniedbałam.



Tym mam nadzieję humorystycznym akcentem kończę dzisiejszy post. Do usłyszenia wkrótce :)) cześć


19 komentarzy:

  1. Natalko, wszystko się ułoży powoli. Nic na siłę. Zawsze w związku z nowymi obowiązkami człowiek musi wejść w nowy rytm czasowy i w nową organizację samego siebie.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też myślę, że z czasem wszystko się ułoży. Oby jak najszybciej. Pozdrowionka :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Poczekamy , a ty wdrażaj się , tylko czasem daj znać, że jesteś ...Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Początki zawsze są trudne, ale jak już wpadniesz w rytm i wszystko sobie poukładasz to i na robótki znajdziesz czas i na blogowanie. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś jak najszybciej do nas wróciła, ale nic na siłę. Najważniejsza jest rodzina i zdrówko:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy może mieć gorszy czas:)
    Zapraszam do mnie na candy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Natalko spoko blog nie zając nie ucieknie , poczekamy aż się jakoś poukładasz. Oststni wszystkie narzekamy na brak czasu . A mnie prezenty dla Lidzi tez zabrały sporo czasu, ale paczuszka dotarła wczoraj więc jestem spokojniejsza.
    Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę spokoju pprzede wszystkim , reszta się poukłada prędzej czy później .

    OdpowiedzUsuń
  7. Głowa do góry! Też bym chciała by czas był z gumy :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami właśnie tak bywa ale wszystko się ułoży i nawet nadrobisz zaległości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Natalko kochana dziękuję za ten śliczny torcik :)
    Paczuszki otworzone, me serce uradowane, jeszcze siedzę i przeżywam te wszystkie prezenty. od Ciebie dostałam takie śliczności że aż dech mi zaparło. Tworzysz dziewczyno cuda z papierków i bardzo, ale to bardzo mnie uszczęśliwiłaś tym prezentem. Jesteś kochana!!! Od jutra zaczynam chwalić się prezentami na blogu więc zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten czas tak już ma, że pędzi i nie czeka. Nic się nie martw, rób swoje, bo my nigdzie nie uciekamy pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpoczywaj kobietko, układaj sobie wszystko powoli i spokojnie - nie o to chyba chodzi w tym blogowym światku, żeby odhaczać kolejne punkty i wizyty na czas, prawda ?
    I żeby praca dawała tyle satysfakcji, co tworzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Natalko każdej z nas nalezy się odpoczynek.najtrudniej jest własnie takim jak Ty czy ja,które zaczynaja nowy etap w życiu.Już wiesz jakie jest moje zdanie na ten temat,więc nie przejmuj się,tylko najpierw zajmij zyciem w realu.Potem się nam to pewnie wszystko poukłada;)
    Uściski;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem Cie Natalko, bo tez ostatnio nie wyrabiam:( Praca, ogród, przygotowanie opału na zimę - wszystko na raz:(
    Wszystko się ułoży, wpadniesz w rytm i będzie lepiej.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nati, blogowanie blogowaniem, blogowe zabawy blogowymi zabawami, a życie życiem i nie można go przesiedzieć przed komputerem, także wyrzuty sumienia są niepotrzebne. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyjdzie taki czas, że spokojnie sobie usiądziesz z kawusią i ciachem i nas poodwiedzasz:) Są rzeczy ważne i ważniejsze!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Natka, się ułoży!
    a ty nie musisz galopować, nikt cię nie pogania ;-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Będzie coraz lepiej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Witaj. Dziękuję, że zajrzałaś/eś na mojego bloga i chcesz zostawić komentarz pod moją pracą. Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna i zachęca do dalszej pracy, poprawy i doskonalenia swoich umiejętności. Pozdrawiam serdecznie :*