Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby świąteczne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2015

Poświąteczne porządki

Witajcie.


Jak widziałam większość z Was już pożegnała się ze świętami i ozdobami. Ja też mam taki zamiar więc dziś resztki grudniowe. Miało być w dwóch postach ale z czasem różnie i jak wspominałam chcę już wrócić do normalności. W ogóle to wczoraj przecholowałam z łażeniem po instytucjach i sklepach. Dziś wszystko mnie boli i dopadł mnie okropny katar. Takie wycieczki to nie jest coś co lubię ale skoro już byłam w większym mieście chciałam załatwić jak najwięcej... Teraz pozostaje mi zasiąść z kocem przy herbatce z imbirem i miodem i przedstawić Wam zaległości.


Na początek duża kula z widokiem. Ta była zarezerwowana dla nas dlatego jest większa i bardziej urozmaicona- przynajmniej raz zostało u mnie coś fajniejszego. Stojak ozdobiłam quillingiem by nie był taki goły. Zrobiłam też kolejne dwie mniejsze ale są nieznacznie ładniejsze od poprzednich i przyznam szczerze, że nie mam siły latać by je fotografować.






Tu mam jeszcze dwie gwiazdki/śnieżynki/zawieszki jak zwał tak zwał na choinkę wykonane quillingiem. Tylko dwie bo reszta jest podobna do tych i do poprzednich i podobnie jak wyżej- nie ma sensu rozbierać choinki i fotografować je na siłę. Rozumiecie nie?



Jest jeszcze drugi świecznik. Miałam go opublikowany osobno ale stwierdziłam, że ograniczę trochę pisaninę i wcisnę tutaj. Stworzony tak samo jak poprzedni tylko zamiast dzwoneczków i ostrokrzewu są szyszki quillingowe. Posłałam go na wyzwanie enitanu na funpage'u na fb i wygrałam je. No można tak to nazwać bo moja praca była jedyną pracą, radość jest większa gdy pokonamy swoją pracą prace innych ale oczywiście cieszę się. W nagrodę dostałam zestaw średni 3- bardzo fajnie, wzornik geometryczny przyda się, bo nie miałam; nożyczki są świetne i ostre (moje były już trochę stępione); paski zasiliły kolekcję a reszta artykułów będzie w zapasie.






Na koniec dwie fotki rudzielca. Kot nie mój jakby kto pytał ale ma właścicieli (jak widać). Skubaniec wlazł na moje drzewo więc go sfotografowałam szybko. Siedział jakieś 3-4 metry nad ziemią i gapił się na wróble, dzwońce i sikory przylatujące na żarcie. Zaczął schodzić jak robiłam zdjęcia ale nie bał się, podszedł i się łasił do mnie a potem wystraszył się psów i uciekł.



Na dziś to wszystko. Mogę z czystym sumieniem pożegnać święta. Jeszcze tylko wizyta czarnego i schowamy cały ten majdan. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca. Wynagrodzę Waszą cierpliwość informacją, że na dniach ogłoszę swoje pierwsze candy z okazji przyszłej rocznicy bloga. Bądźcie czujni :) Nie ściskam i nie przesyłam buziaków bo jeszcze Was zarażę :o Pozdrawiam!

Ps. Wybaczcie ewentualne niedoróbki w zdaniach, błędy, brak sensu itp. - pora późna i do tego te przeziębienie...

niedziela, 28 grudnia 2014

Post nr 2- Świecznik ze śniegiem i quillingiem

Część druga ;)


Nie myślcie, że teraz postanowiłam dzielić pisaninę na dwa posty, żeby nie było że tyle piszę hahaha. Nie, nie :) pomyślałam, że jak w drugim poście nie będzie nic a w pierwszym wypracowanie to będzie troche głupio, lepiej było rozdzielić.


Miałam przez święta trochę czasu, by zrobić coś na zabawę u Danusi. Święta obyły się bez większych problemów czy odwiedzin mnóstwa gości a w telewizji nie było nic wartego uwagi, no może prócz Kevina i Rancza na tvp seriale hahaha a że oglądane już po kilka razy to oznaka, że na prawdę była tragedia (skoro były to najciekawsze pozycje...)


Nie będzie jednak o pracy na zabawę w szarości, jeszcze ostatnie szlify zostały :) Będzie o świeczniku dla przyjaciółki mojej mamy, który przy okazji poleciał na wyzwanie grudniowe na blogu Enitanu. Podobny zrobiłam sobie ale o nim później.


Do zrobienia świecznika użyłam masy śniegowej, drucika oraz papieru i pasków do quillingu. Gałązki choinkowe zrobione z nacinanych paseczków nawiniętych na drucik. Zostały połączone w świecznik za pomocą masy śniegowej, która jednocześnie spełnia funkcję podstawki pod świecę. Gałązki ozdobione są kwiatami poinsecji oraz dzwoneczkami - wykonane zostały oczywiście quillingiem. Dzwonki miały być złote ale zostały żółte, miejsce łączenia dwoneczków zostało ozdobione ostrokrzewem.








Posyłam go na wyzwanie:


http://artquilling.blogspot.ro/2014/12/choinkowa-zawieszka-i-grudniowe-wyzwanie.html



... w grudniu najbardziej lubię przyglądać się jak ogień trawi drewno, czuć jego ciepło na skórze gdy za oknem śnieg i mróz... (nie było to najłatwiejsze pytanie bo raczej nie lubię grudnia, to najciemniejszy i najbardziej depresyjny miesiąc w roku i do tego całe to zamieszanie ze świętami)


Jak wspominałam mam do wykończenia szarą robótkę, którą zaprezentuję może jutro ewentualnie we Wtorek bo tu też czas goni. Dopiero potem zaprezentuję jeszcze dwie ozoby świąteczne na które wcześniej nie było czasu. Tak to jest jak się zostawia ozdoby na ostatnią chwilę... Zapewne macie już dostyć tego świątecznego zawrotu głowy ale mam nadzieję, że jakoś przejdą jeszcze te dwie rzeczy :)) Ja osobiście cieszę się, że te święta są już historią. A jak u Was? mocno zmęczone, rodzinka dała w kość czy przeciwnie wypoczęte i zadowolone z prezentów i rodzinnych spotkań? Na tym zakończę paplaninę, nie bijcie że dużo tekstu :/ Walczę z ograniczaniem się, może dobre postanowienie na nowy roka haha :) pozdrawiam ciepło!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Bombardowanie i życzenia!

Czołem elfy (czemu elfy, bo uwijacie się z robótkami jak elfy mikołaja w jego fabryce zabawek hahah)


Wpadłam na krótkiego posta, bo jakoś pustawo u mnie jeśli chodzi o świąteczne ozdoby. Post będzie krótki, bo kto by miał czas na czytanie moich bzdur :)


Czas na bombardowanie :) Czemu? bo poczyniłam kilka bombek z widokiem, nazywane są często bombkami 3d ale to mi jakoś nie pasuje- bombki zwykle są 3d :D


Nie korzystałam z kursów na ich zrobienie, poszłam na żywioł po zobaczeniu kilku zdjęć na Waszych blogach. Zrobiłam kilka małych (8cm jeśli dobrze pamiętam) jako prezenty oraz dużą na stojaku dla nas (ale o niej innym razem). Jedyny kurs z jakiego korzystałam to ten na domową pastę śniegową *link*- warta uwagi, bo można zaoszczędzić pieniądze na coś innego.



Razem z pierwszą bombką poszły też quillingowe gwiazdki/śnieżynki robione na szybko, stąd ich nieskomplikowany wzór i mała ilość... Brak czasu nie pozwolił na szaleństwa.





Pamiętacie pudełko na quillingowe przydasie z kartonu po gorzale? Zastąpiło je pudło po czekoladowych pralinkach- ma nawet świąteczny motyw :) Przedzielilam je na pół i wrzuciłam do drugiej połówki część przydasiów do kartek. Wieczko mogłoby być kolorowe ale i tak jestem z niego zadowolona.




Możliwe, że w Wigilię nie będzie czasu no i Was może nie być, więc chciałabym Wam złożyć świąteczne życzenia:



To by było na tyle. Mam nadzieję, że większość domowych spraw już za Wami. U mnie zostało tylko (albo aż) gotowanie. Będe szczęśliwa jak będzie już po świętach i wszystkie wrócimy do normalnego rytmu życia i blogowania :) Spokojnej nocy kochani, buziaki :))