Witajcie kochani!
Dziś wpadam do Was z ważkami. Dawno już miały być zdjęcia aż w końcu nazbierało się ich tyle, że musiałam podzielić na ważki i inne zdjęcia- te będą następnym razem. Zawirowania pogodowe zostawię w spokoju, tyle już czytałam u Was na ten temat że daruję Wam swoją opinię...
Zacznijmy od tych mniejszych, potocznie mówię na nie "cienizna" :D
Łątka dziweczka, samce oraz para.
Łątka wczesna, samiec.
Tężnica wytworna, samice- jedna w łososiowym ubarwieniu a druga w fioletowym. Jest to ubarwienie młodzieńcze samic.
Tężnica mała, rude samice i samiec.
oczobarwnica większa, samica.
Nimfy stawowe- dwa pierwsze zdjęcia pozostawiają samice a nr 3 i 4 to samce.
Świtezianki błyszczące- zielone to samice a samce niebieskie. Ostatnie zdjęcie przedstawia biedaka któremu nie udała się wylinka. Jego wady skrzydeł nie pozwalały mu na lot, to wyrok śmierci.
Szablak krwisty, osobnik teneralny czyli świeżo po wylince.
Gadziogłówka pospolita, samiec. Jak widać stracił piękny, żółty kolor, tak dzieje się z wiekiem.
Ważka czteroplama, samiec.
Ważka ruda, samiec. Powiecie że jest niebieska a nie ruda i macie rację yyyy częściowo. Młode osobniki faktycznie są rude, samce z wiekiem dostają niebieskawy nalot a samice brązowieją.
Ważka płaskobrzucha, samica z niebieskim nalotem jak u samca- taka chłopczyca :)
Miedziopierś metaliczna, samiec. Zdjęcia ważek w locie nie są moją mocną stroną. Może kiedyś dopdanę ją i zrobię lepsze.
Lecichy pospolite. Na początek tenerny samiec oraz starszy osobnik- już z niebieskim nalotem.
Samica
Głowy lecich, na drugim zdjęciu ładnie widać budowę oka.
Tu lecicha się obżera.
A tu młodą leciche porwał mi kopciuszek. Spłoszyłam ją/jego a gdy wzniósł się w powietrze porwał go w locie kopciuszek i poleciał na dach na obiad...
Lecicha białoznaczna, samica. Jest to ważka południowa- jest ciepłolubna a przez to związana z południem Polski.
Husarz władca, samica. Spotkana nad rzeką i akurat usiadła tak że z tego brzegu nie mogłam zrobić lepszego zdjęcia. Mam też samca ale jako że najczęściej patrolują swoje włości, zdjęcie jest strasznie kiepskie. Zresztą podobnie jak husarza ciemnego...
Żagiew ruda, samica. Zajęta składaniem jaj. Żeby zrobić jej zdjęcia kazała za sobą ganiać po trzcinach i krzakach...
Tak oto doszliśmy do końca. Wiem, zdjęć bardzo dużo ale tyle czasu odkładałm publikację i się tyle nazbierało. Mam nadzieję, że przyjemnie się Wam oglądało.
Wybaczcie, że od weekendu nie miałam czasu na blogowanie i odwiedzanie Was. Weekend spędziłam z przyjaciółką na rozrywkach a od poniedziałku wszystko od nowa, zmęczenie, zawsze coś, wieczorem nawet nie chciało mi się robótkować aż tu nagle prośba o kartkę na dwa dni przed terminem uroczystości- lubię pomagać ale tak mało czasu to zbrodnia. Jakoś udało mi się zdarzyć, ledwo. Nie wiem czy nadrobię wszystkie zaległości ale na pewno Was poodwiedzam :) Dzięki że jesteście, buziaki