Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartka sztalugowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartka sztalugowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lutego 2015

Kartka i złapany licznik

Hejunia!


Dziś przybywam z postem o wszystkim. Będzie pracka, będzie wygrana zabawa i wygrane wyzwanie. Rozsiądźcie się wygodnie i zaczynamy:)


Na początek karteczka. Zaczęłam ją tworzyć z innym pomysłem niż tu prezentuje. Zmiany podyktowane były zmianą osoby obdarowywanej. Początkowo miała być dla przyjaciółki jako kartka urodzinowa ale nie zdążyłabym jej dokończyć przed spotkaniem. Stwierdziłam że prezent (ramka ciężarowa) jest na tyle okazały, że przyjaciółce nie będzie brakowało kartki hahaha. Zapisałam się wcześniej na zabawę Goii, miałam zrezygnować z niej przez brak czasu ale kartka miała iść na szczytny cel a ja miałam rozgrzebaną, pracę "do szuflady"- stąd kilka zmian, inny stempel (podziękowania dla Alicecreations), dodałam kwiatki quillingowe i powstała taka oto sztaluga. Bardzo lubię tę formę kartki, bo obdarowany może sobie ją ładnie postawić (jeśli będzie miał taką ochotę :) ) Szczyt perfekcji i rewelacja może to to nie jest ale mam nadzieję, że się spodobała i komuś sprawi przyjemność (nie wiem jak sprawy dalej się potoczyły, jakieś licytacje miały być chyba czy coś w tym stylu). Ostatecznie candy nie wygrałam ale czy to ważne, zrobiłam kartkę (każde ćwiczenie dobre by dojść do wprawy), kartka nie poszła do szuflady tylko się przydała no i zabawa była ciekawa. Niczego nie żałuję :)





Wygrałam za to wyzwanie w Galeri Rae, tematem były bajki. Przygotowałam misia- ten pierwszy, który wywołał wiele miłych komantarzy i apetyt na kolejne. W nagrodę dostałam kod rabatowy 25% na zakup papierów w Ich sklepie. Wyzwanie zakończyło się w zeszłym roku ale kod ważny był 3 m-ce i skorzystałam dopiero w styczniu. Dostałam pocztą PIZZĘ! hahah nawet do gościówki na poczcie się śmiałam, że zamówiłam pocztą pizzę co wywołało falę śmiechu. Nie żebym krytykowała sposób zapakowania papierów, po prostu to była moja pierwsza myśl. Papiery doszły nienaruszone więc to chyba dobry sposób. Nie będe ich pokazywać bo to już będzie bezwstydne chwalenie ale nie mogłam się powstrzymać by nie opisać mojej "pizzy" :) Bardzo dziękuję!





Listonosz odwiedził mnie niedawno z paczuszką od Asi z Asikowy kącik. Złapałam tam licznik i oto co dostałam.



Komplecik- ubranko na kubek i podkładka pod kubek w ciepłych kolorach (bardzo w temacie lutowych cyklicznych kolorów u Danki:) ), kwiat przypinka który ozdobi torbę na wyprawy w plener, kwiatuszki-przydasie oraz czekoladka :) Dziękuję ślicznie za zabawę i prezenciki :))



Na dziś to wszystko. Na dniach będzie kolejny post kartkowy- zrobiłam ich ostatnio kilka więc mam co publikować :) Dzięki kochani że jesteście, za przemiłe słowa o moim klombiku i że nie posłałyście mnie jeszcze do diabła przez długie posty hahah!!! Życzę Wam przyjemnego weekendu i mnóstwa słoneczka, które zapowiadają- ja miałam to szczęście, że od dwóch dni panowała u mnie świetna pogoda ze słoneczkiem ahhh oby to już była wiosna. Buziam :)

wtorek, 28 października 2014

Kartka na imieniny

Witajcie.


Dziś krótko i na temat. Mało zdjęć, mało tekstu. Brak opisu procesu twórczego, inspiracji czy innych bzdur które zwykle wypisuję...



Mamcia zażyczyła sobie kartkę dla przyjaciółki na imieniny. Spodobała Jej się ta dla Lidki i Ona "też taką chce". Miała być podobna do tamtej ale i tak zmieniłam co tylko się dało (bez jej wiedzy) by nie było odgrzewanego kotleta. Kartka zaaprobowana, solenizantka zachwycona, goście też itp. O materiałach pisać nie będę tym razem, podziękuję jedynie za stempel nieznanemu (mi) autorowi.





Może się Wam spodoba.


Dziękuję za bardzo miłe oceny ramki, dały mi wiele radości :) Z moją obecnością dziś/jutro może być różnie. Najchętniej przespałabym cały dzień (kto wie). Buziaki :)

niedziela, 19 października 2014

Wymiana prezentowa cd.

Witajcie kochani. Dzięki, że ze mną jesteście :)


Już dawno miałam opublikować ten post ale zawsze ważniejsze było coś innego a wiedziałam, że widzieliście te rzeczy u Lidzi. Dlaczego u Niej- bo to post o prezentach, które Jej wysłałam


Zdjęcie zapożyczone od Lidzi bo ja nie zrobiłam zdjęcia całości, post na Jej blogu

W skład prezentu wchodził świecznik jesienny wykonany quillingiem, taki jak tutaj. Lidzi spodobał się właśnie taki a mi spodobał się Jej komentarz (bo już wiedziałam co zrobić:) ). Gdy publikowałam ten świecznik z myślą o czerwonościach u Danutki nie myślałam, że przy okazji będe miała pomysł na świecznik dla Lidzi. Dumałam i dumałam jakie kwiaty dodać do świecznika dla Niej i nie mogłam się zdecydować i wtedy Ona jakby podpowiedziała mi czego chce :) żeby nie był identyczny zmieniłam trochę układ liści jarzębiny, dodałam orzecha laskowego i zamiast czerwonych liści zrobiłam żółte. Bardzo ucieszyło mnie, że Lidzia była zadowolona, że to właśnie taki świecznik dostała.







Do tego zrobiłam aniołka, któremu przydałaby się dieta :) Lidzia pisała, że lubi aniołki i elfy. Myślałam o elfie ale był już dzwoneczek a aniołka jako takiego jeszcze nie robiłam (lubie nowe wyzwania). Całość prócz podstawki i aureolki z drucika wykonana quillingiem. Podstawka powstała, bo od spodu wyglądał nieciekawie a musiał też jakoś stabilnie stać. Aniołek jest popudrowany perłowym proszkiem tam gdzie jest biały a na policzkach zrobilam rumieńce różem.








Poza tym w paczce znalazła się świeczka, która miała być takim powiedzmy żartem. Świeczka której nie można zapalić. Ze zwykłego podgrzewacza zabrałam knot i wkleiłam go do róży zrobionej quillingiem. Robiłam takie już tutaj. Tak przygotowany kwiat wkleiłam do podgrzewacza (tego samego) po uprzednim wybraniu części wosku z centrum podgrzewacza, by róża lepiej wpasowała się. Całość wieńczyła szklana bańka z żarówki. Niestety bańka nie przeżyła podróży. Nic dziwnego, szkło cieniutkie a dostawcy nie dbają o przesyłki tak jakby się tego chciało... Strasznie mi przykro Lidziu, dobrze że poradziałś sobie jakoś ze szkłem i chciaż tak powiększyła Twoją kolekcję ta nieszczęsna nie-świeczka.






Na koniec paczkę uzupełniłam przydasiami czyli zestawami kartkowymi, wstążkami, błyskotkami, scrapkami i muliną oraz słodyczami. Mam nadzięję, że na coś się przydadzą.






Oczywiście była też kartka- moja pierwsza. Już ją pokazywałam w poprzednim poście, tu tylko małe przypomnienie w postaci szybkiego kolażu. Tylko jeden bo to Danusia jest tu twórczynią kolaży hie hie :)



Niebawem moje urodziny, już jestem ciekawa paczki od Lidzi :) Sama też już zrobiłam sobie prezent, aaa co :) (ale o tym wszystkim w poście urodzinowym)


Uff troche było tych zdjęć i tekstu. Ze mną jest taki problem, że zrobię wiele zdjęć a potem nie wiem co wybrać... z ważkami mam tak samo. Jeśli dobrneliście do końca jestem pełna podziwu hahah :)) Zmęczenie poważnie mi doskwiera i mimo, że post pisałam wczoraj dopiero dziś go skończyłam. Ostatnio w moim słowniki nie istnieje takie słowo jak bezsenność. Post musiał koniecznie powstać w weekend, bo w tygodniu mam ograniczony czas. Można pomyśleć "jakby mniej pisała to zaoszczędziłaby sporo czasu" ale ja lubię długie posty a w tym było kilka prac więc i dużo tekstu :) Przy następnych pracach myślę, że będzie krócej. W kolejce są już 2 kolejne prace i trzecia na wykończeniu a tu jeszcze prezentowy post nie był zrobiony. Następny post mam nadzięję za kilka dni a będzie to praca na Danutkowe cykliczne kolorki. Jestem ciekawa czy kogoś zaskoczę tym, że to coś innego niż świecznik :D Życzę Wam miłej niedzieli i przyszłego tygodnia. Do usłyszenia kochani!

środa, 8 października 2014

Kartka sztalugowa po raz pierwszy

Witajcie kochani. Na wstępie dziękuję wszystkim za miłe słowa zrozumienia. Jest mi lżej, że wiecie czemu Was chwilowo zaniedbuje i że po części to rozumiecie. Dziś trochę krócej, chciałabym znowu pisać wypracowania które uwielbiam tu zamieszczać ale sen też bardzo lubię :D


Chciałabym Wam pokazać pierwszą kartkę jaką zrobiłam. Był wprawdzie epizod, gdy próbowałam już zrobić coś co miało wyglądać jak kartka ale jak zaczęłam dopasowywać elementy poddałam się i stwierdziłam, że to nie moja bajka. Od tego czasu oglądałam u Was kilka-dziesiąt/set kartek i zachciało mi się jeszcze raz spróbować. Okazją do tego była wymiana urodzinowa z Lidzią znaną jako Czarna dama.


Bazą był papier akwarelowy- jest dosyć gruby, nie jest gładki jak brystol choć nie tak ładny jak papier wizytówkowy, cena jednak jest przyjemniejsza a nie było sensu wydawać pieniędzy gdyby okazało się, że jestem w tym beznadziejna. Ozdobny papier pochodzi z bloczku jaki dostałam za wygranie wyzwania lodowego, scrapek pod stempel zdobyczny od Basi (uraczyła mnie takimi przydasiami przy wymiance, pomogły mi na starcie, dzięki:) ) digi stemple ściśnięte z sieci i przerobione przeze mnie (by mi pasowały) niestety nie mam teraz źródła (autora pierwowzoru przepraszam i dziękuję) i quillingowe kwiatki z pasków z Enitanu. Do tego ozdoby jak sznurek czy motylki (też zdobyczne- z candy u Jooli) Mam nadzieję, że nie jest tak źle ;)






I jak myślicie, jest w tym jakiś potencjał czy powinnam dać sobie spokój z kartkami? Jestem ciekawa Waszych opinii. To oczywiście nie wszystko co wysłałam, resztę rzeczy zobaczycie u Lidzi i u mnie w następnej publikacji. Jak widzicie zrobiłam sobie też coś na kształt digi stempla, który będzie robił za znak wodny. Taki znaczek to chwila roboty a złodziejom może przeszkodzi lub utrudni chociaż podszywanie się pod autora zdjęcia/pracy. Pozdrawiam i ściskam ciepło :)