Siema!
Dziś lecę do Was z pracą na Cykliczne Kolory- nie, nie, dobrze przeczytałyście, to nie omamy wzrokowe hahaha tym razem dodam pracę w pierwszym tygodniu trwania zabawy :D Należy mi się za to chyba medal hahaha. Ciekawe czy kogoś zaskoczyłam tą odmianą, ostatnio zawsze dodawałam na ostatnią chwilę :D Żarty żartami, pośmiałyśmy się ale czas na pracę. Na początku kilka słów o kartce.
Zostałam poproszona o zrobienie kartki komunijnej. Uważam, że przy takiej okazji nie było jak poszaleć- tym bardziej, że kartka miała iść dla chłopaka a ja nie chciałam używać kwiatków. Tak więc jak widać jest skromna, stonowana. Kartka ma roziar 18x13 bo klient życzył sobie w miare duży rozmiar kartki. Zrobiona jest z białego kartonu Magicznej Kartki na który nakleiłam kremowy, opalizujący papier. Kompozycja składa się z kielicha wyciętego od szablonu (znalezionego u AliceCreations i edytowanego w gimpie dla własnych potrzeb) ze złotawego papieru wizytówkowego. Wzór wytłoczyłam sama niepiszącym długopisem i zaokrąglonym patykiem do szaszłyków- trzeba sobie jakoś radzić bez specjalnych urządzeń :D. Nad kielichem hostia z sieci, z boku czary quillingowe kłosy zboża (które mogły wyjść mi troche lepiej jak tak teraz patrzę) a u podstawy wionogrono. Na dole napis, który jakoś pokombinowałam w gimpie. W środku kilka słów dla chłopca oraz dedykacja- ramka to mój wytwór a grafika (którą ja rozdzieliłam) pochodzi od AliceCreations. Jak pisałam bez szaleństw ale podoba mi się, jest taka jaką chciałam zrobić.
Postanowiłam dodać kartkę do CK, bo wydawało mi się, że kolorystycznie spełnia warunki i moje "wydaje się" zostało potwierdzone. Mogłabym pewnie wykombinować na zabawę coś ciekawszego, bardziej skomplikowanego i czasochłonnego ale po fioletach muszę odpocząć no i moje kochane ważki na mnie czekają. Dodatkowo muszę Wam powiedzieć, że niespecjalnie lubię kremowe, beżowe kolory. Nie znaczy to, że mieszkam w ciemnej piwnicy hahaha- mam na ścianach jasne kolory a wśród nich są też beże. Beże w ubiorze? no way! Nie lubię jasnych kolorów, wiadomo nie od dziś. Przyszedł czas na pytanie Danusi o plusy i minusy zabawy i ewentualne zmiany. Są chyba same plusy ale niech będzie, że wypiszę.
Plusy:
Sam fakt, że to zabawa- możemy się rozerwać kreatywnie.
Możliwość poznania ciekawych osób, ich blogi oraz twórczość. Dodać też można, że poznajemy różne techniki.
Zajęcie rąk i umysłów.
Praca z kolorami z którymi nie zawsze chce się pracować. Często okazuję się, że efekty są rewelacyjnie i nierzadko zadowalają nawet samego autora pracy mimo wcześniejszej niechęci do podanej barwy. Np. ja nie cierpię różowego ale różowy storczyk zrobiony w pierwszym miesiącu zabawy podoba mi się bardzo.
Wiadomo, że każdy blogger chcę mieć aktywność i komentarze pod pracami. Należy podkreślić, że zabawa w kolory przyczyniła się do wzrostu aktywności na naszych blogach.
Uczucie, że tworzymy jakąś ciekawą grupę skupiającą się w jednym miejscu- u Danusi.
.... jak wymyślę to dopiszę.
Minusy:
Czy ja wiem, czasem przydałoby się więcej czasu ale miesiąc to miesiąc i nie ma co dyskutować. Zresztą zabawa nie jest obowiązkowa i można się wycofać i wrócić kiedy się chcę więc ten minus taki naciągany.
... jak wymyślę to dopiszę
Zmiany? Nie mam pojęcia.
I to byłoby na tyle. Znikam robić kolejną kartkę pociągową, czas goni a pofolgowałam sobie wczoraj i nie ruszyłam robótek nawet na sekundę ;) Dziękuję za Wasze wizyty i przemiłe słowa. Ściskam mocno :))

















