wtorek, 18 listopada 2014

Cykliczne kolory i moje humory

Witajcie!

Nie mam siły na bardzo długie posty choć kto wie, może pisanie poprawi mi humor. Ostatnie dni były przyjemne i piękne ale wszytko to już historia i została tylko ciemność... Wiadomo jak brak słońca działa na człowieka no i właśnie mnie też dopadła ta beznadzieja...

U Danutki trwa Złoty miesiąc. Wszędzie symbole nadchodzących świąt których nie lubię, bo dawno temu straciły swoją magię... Taaa nasuwa się pytanie czy ja w ogóle coś lubię... Jasne że i ja coś robię na święta ale nie chcę jeszcze tego publikować. Zrobiłam coś nieświątecznego, na jesienne smutki czyli wiosenny kwiat.


Hiacynt- bo o nim mowa, stoi w doniczce wykonanej quillingiem z białych pasków, które pomalowałam na złoto. Wielkością przypomina filiżankę. Skręcona z 90 pasków standardowych rozmiarów- jeszcze nigdy nie kręciłam tak dużego krążka- do 50 pasków jest ok ale im dalej tym ręka bardziej boli i ciężej się skręca. Nie lubię błyszczącego złota, więc ubrudziłam suchą już złotą doniczkę czarną farbą (pędzel w farbie, mocno wytarty w ręczniczek) Takie wydanie podoba mi się bardziej. W środku jest kamień przykryty gąbką florystyczną. Gąbkę przykleiłam, pokryłam klejem wierzch i pomalowałam na czarno. Tu z kolei czarny ubrudziłam złotym- imituje ziemię z błyszczącym piaseczkiem. Na środku jest "coś" co imituje wystającą część cebuli hiacynta, wykonana z czarnych pasków. Łodyga zrobiona z eleastycznej pianki pomalowanej na śliwkowy kolor, w środku gruby drut (by wbić w piankę i by całość stała stabilnie). Kwiatki zrobione są quillingiem: każdy kwiatek z 6 płatków, każdy płatek z jednego paska standardowej długości i szerokości 2mm. Zrobiłam je na kawałkach drucika i tak wbijałam w piankę. Liście zrobione na grzebieniu. Tu takie małe wytłumaczenie. Wydaje się, że jest go dużo ale to tylko złudzenie- liście są mocno ażurowe i w sumie wykonane z 1/4 zielonej kartki A4 a tymczasem część kwitnąca kwiatka z 2 fioletowych kartek A4. To tak w ramach usprawiedliwienia. Dodałam też dwa złote kamienie i fioletowo-złotego motylka by było więcej akcentów w tych kolorach (są wyciągalne w razie takiej chęci) Najwyżej nasza szefowa pośle mnie w diabły z tą pracą.







Danusia pisała o lataniu i kombinowaniu ze zdjęciami, u mnie było tak samo, cholerna pogoda... Zrobiła nawet konkurs ale moje konstrukcie nie są sfotografowane i nie spełniam wymogów, innym razem może się pokuszę.

To tyle. Podziwiajcie, piszcie, krytykujcie: każda aktywnośc dobra. Pozdrawiam i życzę Wam (i sobie) lepszej aury. Buziaki.

Zapomniałabym o wymogach zabawy. Nie lubię złotego (przydałoby się napisać dla odmiany, że coś lubię...). Głownie dlatego, że nie lubię biżuterii. Odstępstwami są pieszczochy, bransoletki makramowe itp. Mam złoty łancuszek i kolczyki od komuni, nie nosiłam obu rzeczy chyba z 15 lat oraz złoty pierścionek na 18 urodziny- moja chrzestna myślała, że będzie fajna jak kupi mi pierścionek wiedząc, że nie lubię takiej biżuterii (powiecie może, że to ładny prezent, na całe życie itp ale to śmieszne kupować coś nieprzydatnego co teraz leży niepotrzebne i niechciane). Żeby było śmieszniej z kolczyków tylko te złote nie szkodzą mi- srebrne i metalowe sprawiają, że bolą i ropieją mi uszy a złote tylko jak zakładam po długim nienoszeniu, teraz praktycznie wcale nie zakładam kolczyków. Złotych ubrań nie mam, złote kosmetyki- lakiery do paznokci. Jako ozdoba domu, może od świeta na choince a tak to niebardzo. No dobra, miało być krótko a wyszło jak widać. Więcej nie marudzę, jeszcze się zarazicie. Do następnego.

53 komentarze:

  1. Natalko, ja Cię podziwiam za cierpliwość przy tym skręcaniu papierków. Sama kiedyś próbowałam i wiem że łatwe to to nie jest. Przynajmniej dla mnie, bo posiadam krótkie i pulchne lace, które niestety ale do tak precyzyjnych prac się nie nadają. Kwiatek wygląda fantastycznie, prawie jak żywy.
    A pogoda no cóż, u nas też brzydko, szaro, ponuro i do tego padał deszcze, ale jakoś musimy to przeżyć.
    Ja zawsze jestem niepoprawną optymistką, więc napiszę tak: już tylko 4 miesiące i znów wiosna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny hiacynt! SUper wygląda. Ale musiałaś nie trochę nawywijać tych paseczków. Uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny hiacynt, faktycznie może poprawić humor czego Ci bardzo życzę. Ostatnio borykam się ze służbą zdrowia i też mam dość, ale cóż trzeba myśleć pozytywnie głowa do góry jutro będzie lepiej:) Powodzenia w wyzwaniu, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ogladam Twoje prace, to wiem, że dla Ciebie nie ma nic niemożliwego. Po prostu nic :) Doniczka ? Z paseczków ? 90 (dziewięćdziesięciu) ? Naprawdę ?
    Niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  5. większość wyżywa się już światecznie a tu "wiosna panie sierżancie"!
    ale hiacynt pierwszoklaśny :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie od razu radośniej się zrobiło

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, powiew wiosny w tej szarej jesieni - haha :) Podziwiam ilość poskręcanych paseczków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny kwiatek! i w takich żywych kolorach, to na dzisiejszą pogodę jak znalazł! Pozdrawiam Natalko serdecznie i życzę Ci więcej pogody Ducha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Natalko na razie pogroziłam palcem ,patrz punkt 8 regulaminu .
    Wrócę za jakiś czas i mam nadzieję,że wszystko już będzie ok bo jak nie ,to wiesz jaki może być finał .
    Czekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj, wracaj :) faktycznie nie przeczytałam nowej zmiany w regulaminie, mea culpa. Już wszystko gra.

      Usuń
    2. Wróciłam i jestem uszczęśliwiona taką wspaniałą pracą w postaci prześlicznego hiacynta.
      Dajesz nam w tym poście troszkę wiosny i radości.Powiem Ci Nati,że doniczka wyszła wspaniale,,a ile tych paseczko na to poszło to sama wiesz najlepiej.
      Pięknie wykorzystałaś swoje % w kolorkach,a zadanie jak zawsze zaliczone na najwyższe i osiągają wysokie noty.
      Buźka :)

      Usuń
  10. Kwiatek przepiękny i podziwiam wytrwałość w kręceniu :)
    ale czy aby tego złota nie za mało do wyzwania?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kwiat rewelacja ile ty się musiałaś palcami nagimnastykować aby to wszystko zrobić :) Śliczny

    OdpowiedzUsuń
  12. Super hiacynt, jak żywy, ale za to nigdy nie zwiędnie i nie trzeba pamiętać o podlewaniu.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Spojrzałam na całość - okey, piękny hiacynt, dopiero w zbliżeniu - e u r e k a, on jest z maleńkich quillingowych cząstek!!!!!!!!!!! Wow!!! Cudo!!!
    Pozdrawiam Natalko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalko ... co ja mogę dziewczyny napisały juz wszystko. Hiacynt jest cudny , ale.... w tej pracy jak dla mnie numerem jeden jest doniczka Ona jest wprost genialna !!!!. a to pomazanie czarnym dało efekt takiego surowego złota z domieszką węgla. Cudnie wyszło i gartulacje za to zwijanie !!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Natalio, jesteś mistrzynią w tych zwijaniu Ludzików, kwiatków i wieeelu pięknych przedmiocików. Hiacynt, cudny,Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Hiacynt jak żywy! Pierwszy raz zobaczyłam go w G+ na komórce, gdzie trochę fotki obcina, tak że nie było widać listków i naprawdę byłam przekonana, że to prawdziwy żywy hiacynt :D
    Cała praca bardzo starannie "wywinięta", ale za doniczkę to naprawdę Cię podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nazwijałaś się, ale warto było :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam za cierpliwość, bo roboty tu chyba od groma :) Hiacynt jak żywy, cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam hiacynty i ich zapach ale ogrodniczką jestem marną a ta wersja mogłaby bardzo dlugo cieszyć moje oko: )

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie lubię świąt, nie obchodzę i tyle :) Dla mnie nie mają żadnego pozytywnego wydźwięku. Ozdób jako takich nie robię, zrobiłam parę rzeczy 'pokazowo', ale raczej wielkiej przyjemności mi to nie sprawiło.
    Kwiatek jest rewelacyjny, takie cuda z tych papierków powstają, że aż się wierzyć nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawdziwa nazwa twojego bloga , "Cuda z niczego " , dostała bym małej nerwicy jak by mi ktoś podarował papierki i poprosił poskładaj , poskręcaj i stwórz co kolwiek, a co dopiero takie dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem pod wrazeniem ,w pierwszej chwili myslalam ze poprostu wykonalas doniczke pod zywego kwiata :)
    Sliczna praca.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Kwiat jak żywy! Z taką dekoracją można mieć wiosnę przez cały rok. Ślicznie to zrobiłaś Natalko, podziwiam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. piękny hiacynt i będzie stał dłużej niż żywy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny ten hiacynt :) Ale gdybym nie przeczytała ze doniczka tez quilingowa na pewno bym się nie domyśliła! Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I fajnie, że nie świątecznie, żywo i kolorowo, piękny kwiatek, podziwiam jak zawsze Twoją perfekcję, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. OOO proszę, jedna z niewielu złoto fioletowych prac nieświateczna! Bardzo efektowna roślinka!

    OdpowiedzUsuń
  28. tak jakoś wiosennie się zrobiło- uwielbiam hiacynty1 Ten śliczny! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Aż szkoda że nie pachnie, śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Coraz więcej osób robi coś we fiolecie z połączeniem złota, ale nie dziwię się, bo rzeczywiście pięknie się komponuje:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Natalko, Twoje prace są zadziwiające! Ileż Ty masz pomysłów. Hiacynt wyszedł cudnie! Doniczka jest odlotowa, ale sam kwiat podziwiam najbardziej - wygląda realistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Napracowałaś się ale warto było, hiacynt jest rewelacyjny:). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. na pierwszy rzut oka wygląda jak żywy! piękne

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam hiacynty, podziwiam za tę wytrwałość przy skrecaniu papierków, a jeszcze to wszystko połączyć w całość ... Rewelacja!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U nas śnieżek prószy, atu proszę jaki piękny hiacynt zakwitł.

    OdpowiedzUsuń
  36. Urocza doniczka. Jakie to wspaniałe pomysły macie dziewczyny.! No i hiacynt jak żywy!

    OdpowiedzUsuń
  37. Natalio mam nadzieję ,że mój komencik może w końcu przejdzie... Już wiele razy pisałam i dziś napiszę w skrócie:
    Cudny hiacynt!!! Jest bardzo praco- i czasochłonnyny ,a efekt końcowy jest niesamowity:) Podziwiam.
    plus
    śliczna doniczka - rewelacyjnie ją wykonałaś:)
    równa się
    powiew wiosenki złoto-fioletowej w listopadzie:)
    Pozdrawiam serdecznie:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak danusia zaliczyła niebieski to ok:) jak dla mnie to niebieski- chociaz wiem, że sa rózne odmiany. Zlota doniczka jak najbardziej złoto- złota:)) ale tych paseczków to ja bym sie nie doliczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  39. To nie jest niebieski ;) jest jak najbardziej fioletowy tyle że zdjęcia są z lampą a takie światło zniekształca niektóre kolory, fioletowy ciężko ładnie uchwycić. Dziękuję wszystkim za miłe i pokrzepiające komentarze :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Prześliczny, gdyby nie te ażurowe listki pomyślałabym że cały hiacynt jest prawdziwy. Wygląda naprawdę rewelacyjnie.
    A co do złotego ja też go nie lubię ;P
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze troszkę sobie Twoje dzieło popodziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. w pierwszej chwili myslałam, że prawdziwy ;D cudny!

    OdpowiedzUsuń
  42. Hiacynt jak żywy! prześliczny:0 a na dodatek bardzo lubię hiacynty:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  43. fantastyczna dekoracja
    nie mam żywych kwiatów w domu bo nawet kaktusy nie są w stanie przetrwać "mikroklimatu" jaki u nas panuje
    w ciągu dnia nawet do 30 st a nad ranem coś około 18 ;)
    latem jest jeszcze gorzej ;)
    oglądając Twój kwiat widzę że mogę mieć kwiaty które nie zachorują ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Super hiacynt, kto by pomyślał, że quillingowy:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wspaniały hiacynt w extra złotej donicy :)
    Dziękuję za miły komentarz u mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)***

    OdpowiedzUsuń

Witaj. Dziękuję, że zajrzałaś/eś na mojego bloga i chcesz zostawić komentarz pod moją pracą. Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna i zachęca do dalszej pracy, poprawy i doskonalenia swoich umiejętności. Pozdrawiam serdecznie :*